Więcej o autorze

Kiedy następuje naruszenie miru domowego?

 

Bezsprzecznym jest, że spokój zamieszkiwania to przedmiot ochrony prawa karnego, a naruszenie go przez wdarcie się do cudzego domu, lokalu lub nieopuszczanie ich wbrew żądaniu uprawnionej osoby jest przestępstwem naruszenia miru domowego.

Jak stanowi Komentarz do Kodeksu karnego ( Grześkowiak,2013 wyd.2)–Przestępstwo naruszenia miru domowego zawarte w art. 193 KK należy do najstarszych zakazów karnych występujących w Europie. Wywodzi się ono z istniejącej w dawnym prawie polskim instytucji naruszenia miru (pokoju), który obejmował szczególną ochroną niektóre miejsca, takie jak np. dwór królewski, kościoły, domy szlacheckie, jarmarki lub drogi. Przepis art. 193 KK jest obecnie wyrazem ochrony wartości konstytucyjnej i prawno-międzynarodowej związanej z przestrzeganiem standardu ochrony podstawowych praw i wolności człowieka. W art. 50 Konstytucja RP stwierdza bowiem, że nienaruszalność mieszkania może być zakłócona jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Natomiast Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. w art. 17 określa, że: „Nikt nie będzie poddany arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w jego życie prywatne, rodzinne, mir domowy”, oraz że: „Każdy ma prawo do ochrony prawnej przed tego rodzaju ingerencją lub zamachami”.”

Zdefiniowanie miru domowego nastręcza wiele trudności, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach (II AKa 57/07) precyzuje to pojęcie stanowiąc, że-
„Z uwagi na charakter dobra chronionego przepisem art. 193 KK, którym jest wolność od bezprawnych ingerencji zakłócających spokój zamieszkiwania, obejmuje on wszelkie formy przedostania się (wejścia) do cudzego zamkniętego mieszkania, czy innego pomieszczenia chronionego „mirem domowym”, wbrew wyraźnej woli jego dysponenta.”

Uregulowanie dotyczące miru domowego, jak już wspomniano na wstępie zawarte jest w artykule 193 Kodeksu karnego, który stanowi –
Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do roku.

Wobec powyższego dobrem chronionym przez art. 193 KK jest mir domowy, czyli wolność niezakłóconego korzystania z domu, mieszkania, ale także z lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu. Może to być zarówno obiekt prywatny, jak i należący do instytucji, przedsiębiorstwa lub innej osoby prawnej albo organizacji. Warto zasygnalizować, że przestępstwo naruszenia miru domowego nie dotyczy wyłącznie prawa własności, ale wolności człowieka i jego prawa do prywatności. Naruszenie miru domowego popełnione może być jedynie w formie winy umyślnej, także w postaci zamiaru ewentualnego .

Sankcjonowane zachowanie się sprawcy polegać ma na :
• wdarciu się do obiektu
• albo nieopuszczaniu go wbrew żądaniu osoby uprawnionej.
Jak precyzuje wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 kwietnia 2007 r.(II AKa 47/07)
„Z uwagi na charakter dobra chronionego przepisem art. 193 KK, którym jest wolność od bezprawnych ingerencji zakłócających spokój zamieszkiwania, obejmuje on wszelkie formy przedostania się (wejścia) do cudzego zamkniętego mieszkania, czy innego pomieszczenia chronionego „mirem domowym”, wbrew wyraźnej woli jego dysponenta.”  Można stwierdzić, że wdarcie się polega na wejściu przy użyciu przemocy na przykład odepchnięcie siłą właściciela, wyważenie drzwi, lub wejściu do lokalu wbrew protestom osoby uprawnionej. Wdarcie się może nastąpić też bez użycia siły na przykład wejście przez uszkodzony fragment płotu.

Sąd Najwyższy stwierdza w postanowieniu z dnia 9 lipca 2013 roku (III KK 73/13)-
„Warunkiem karalności na podstawie art. 193 KK jest ogrodzenie terenu (posiadłości, działki) – parkanem, murem, sztachetami, płotem, drutem kolczastym itp., nie zaś rowem – gdyż ogrodzenie wskazuje na to, że właściciel czy posiadacz nie życzy sobie wstępu osób trzecich. Ograniczenie się do „intencji grodzenia”, bez odniesienia do faktycznie istniejącego ogrodzenia, oznaczałoby, że przestępstwo naruszenia miru domowego w tej postaci mogłoby zostać popełnione również w sytuacji, w której właściciel oznaczyłby teren znakami granicznymi i tablicami „zakaz wstępu”, bez żadnego ogrodzenia, w ten sposób wyrażając swoją wolę.”

Istotne dla pełnego zrozumienia instytucji jest również, teza wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 9 grudnia 2010 roku (II AKa 384/10) w brzmieniu,
„Wdarcie w rozumieniu przepisu art. 193 KK to wejście połączone z pokonaniem przeszkody, lecz nie chodzi tu o przeszkodę o charakterze fizycznym, ale o przełamanie woli osoby uprawnionej, która dla wdzierającego się stanowi barierę do pokonania. Sposób naruszenia woli osoby uprawnionej może być różny, jest on przy tym okolicznością drugorzędną, nieistotną z punktu widzenia bytu samego przestępstwa. Niezależnie zatem od potocznego rozumienia i prawnej interpretacji, zwrot „wdarcie się” posiada tożsame znaczenie.”
Należy wskazać, że nieopuszczanie obiektu ma miejsce także, gdy sprawca znalazł się w danym miejscu legalnie, ale w późniejszym czasie stał się osobą niepożądaną i mimo żądania osoby uprawnionej nie opuszcza mieszkania. Osobą uprawnioną w myśl art. 193 KK jest nie tylko właściciel lub użytkownik domu, mieszkania bądź terenu, ale też osoba, która choćby chwilowo jest upoważniona do dysponowania prawem dostępu do tych miejsc (jako przykład można podać tu sąsiadkę, która pilnuje naszego mieszkania w trakcie naszej nieobecności – sprawuje tak zwaną pieczę nad naszym mieszkaniem). Istotnym jest, że każdy użytkownik lokalu ma prawo korzystać z niego w sposób niezakłócony.

Właściciel wynajmowanego lokalu, nie może wtargnąć do lokalu zajmowanego przez inną osobę. Jednak wielu właścicieli lokalu, za nic ma sobie przytaczaną regulację Kodeksu karnego. Naruszenie miru domowego przez właściciela lokalu nie następuje, gdy zastrzegł on w umowie najmu wizyty i ich częstotliwość. Takie zastrzeżenie nie uprawnia właściciela do braku poinformowania o planowanej wizycie najemcy. Użytkownik lokalu zazwyczaj jest zaskakiwany wizytą przez właściciela, co może być zakwalifikowane jako naruszenie miru domowego.Sąd Najwyższy, w postanowieniu z 21 lipca 2011 roku, wskazał, że wraz z zawarciem umowy najmu czy oddania mieszkania w dożywotnie użytkowanie, lokal staje się dla właściciela miejscem „cudzym”, a więc nie przysługują mu już względem niego wszystkie uprawnienia wynikające z prawa własności.

Uszczegóławiając wyżej podany przykład stosunku pomiędzy najemcą a wynajmującym –

Sąd Najwyższy w jednym z wyroków podkreślił, że właściciel lokalu, wynajmując go osobie trzeciej, zrzeka się na jej rzecz niektórych praw do tej nieruchomości. Najemca w wyniku podpisania umowy zyskuje nie tylko prawo korzystania z lokalu, ale również wszelkie inne uprawnienia z tym związane, choćby prawo do ochrony nietykalności mieszkania jako dobra osobistego. Właściciel lokalu, choć formalnie posiada prawo własności do mieszkania, nie ma prawa wchodzić do niego w dowolnie wybranym momencie i bez zgody najemcy.
Przepisy prawa przewidują możliwość wejścia właściciela do mieszkania pod nieobecność najemcy, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach, do których możemy zakwalifikować awarię wywołującą szkodę i tylko w obecności funkcjonariusza Policji lub straży miejskiej.

  • An

    Mam małe pytanie, a mianowicie: czy jeśli wejdę przez dziurę w płocie do pustostanu, którym już nawet menele i grafficiarze się nie interesują, a biorąc pod uwagę stan miejsca właściciel jest nim najmniej zainteresowany, jeśli w ogóle właściciel jest, to podlegam temu prawu czy jakiemuś innemu, a jeżeli tak to jaka kara mi grozi?

  • msx

    Pytanie. Czy ktoś kto wjedzie zdalnie sterowanym samochodem z kamerą do domu naruszy mir czy nie?

  • Marek Weisgerber-Osiński

    Czy komornik który wdziera sie do mieszkania, można pozwać o zakłócenie miru domowego

  • WF

    A jak określić sytuację, gdy komornik ogłasza licytację ruchomości,a jej
    miejscem ma być mieszkanie dłużnika i do tego mieszkania komornik,
    oczywiście, wchodzi. Z zamiarem przeprowadzenia tejże licytacji, czyli, w
    założeniu, umożliwiając wejście do mieszkania nieograniczonej liczbie
    potencjalnych licytantów.

    Rzecz jednak polega na tym, że wierzytelność nie powstała w wyniku
    czynności prawnej, bez zgody współmałżonka, więc do postępowania
    egzekucyjnego mają zastosowanie przepisy kodeksu rodzinnego i
    opiekuńczego, które wręcz wyłączają spod egzekucji ruchomości objęte
    wspólnością małżeńską. Zatem już samo zajęcie tych ruchomości stanowiło
    rażące naruszenie prawa, a ogłoszenie licytacji i wejście do mieszkania w
    celu jej przeprowadzenia stanowi już wręcz przestępstwo.

    Czy w takiej sytuacji nie należałoby rozważyć zastosowania przepisu o
    naruszeniu miru domowego, niezależnie od w ogóle zastosowania art. 231
    par. 2 KK?

  • sadasd

    Prosze mi się odnieść do innej sytuacji. Jest osoba bezdomna mężczyzna ,który przyszedł pierwszego dnia do szpitala zaczął się myć w łazience po czym idzie na ławke i mówi ,że chce pomocy lekarskiej bo go boli noga. Zostaje mu ta pomoc udzielona ( zrobione prześwietlenie ,które nic nie wykazało i przypisane tabletki przeciwbólowe) Dnia drugiego to samo i znów wykonane przeswietlenie. 3 dnia to samo a bezdomny po kazdym badaniu mówi ,że go boli dalej noga i idzie spać na ławce i nie chce opuscic terenu szpitala na rządanie ochroniarza / pielęgniarek i innych osób z personelu. Policja nie chce go wyprowadzić. Jak sie odnieść do tej sytuacji jest to naruszenie miru czy nie.

  • kasia

    proszę o pomoc…w moim mieszkaniu przebywa osoba bez tytułu prawnego lokalu, bez umowy najmu, czy aktu notarialnego, jest tam ponieważ jest tam zameldowana bo kiedyś była partnerką właściciela mieszkania. czy w tej sytuacji gdy my z partnerem mamy akt notarialny a ja umowę najmu a nie mogę korzystać z lokalu, bon również, będziemy mogli zostać posądzeni o zakłócanie miru domowego tej osoby jeśli będziemy przychodzili do własnego lokalu, albo chociażby próbowali wejść tam??