Więcej o autorze

Naruszenie dóbr osobistych w Internecie a odpowiedzialność osób świadczących usługi hostingowe.

Ogromna część naszego życia przeniosła się do Internetu. Często się zdarza, że także tam dajemy upust swoim emocjom, co może powodować naruszenie dóbr osobistych innych osób. Jakiś czas temu pisałem już o dobrach osobistych w Internecie, a w obecnym wpisie chciałbym poruszyć zagadnienie odpowiedzialności osób, które zajmują się prowadzeniem różnego rodzaju blogów, forum czy udostępniają swoją przestrzeń w Internecie innym użytkownikom do prowadzenia „życia” w Internecie.
Zasadą jest, że za naruszenie dóbr osobistych odpowiada ten, kto te prawa naruszył. Niestety, w Internecie czasami bardzo trudno znaleźć taką osobę, szczególnie gdy wpisy są anonimowe bądź podane są fikcyjne nazwy. W takich sytuacjach często dochodzi do sytuacji, że osoby pokrzywdzone próbują dochodzić swoich praw od właścicieli stron internetowych lub oferujących usługi hostingowe. Jest to szczególnie istotne, gdyż osoba prowadząca np. forum nie ma obowiązku podawania danych osoby, która zamieściła wpis naruszający dobra osobiste konkretnej osoby (szerzej spójrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r. (IV CSK 665/10)). W dzisiejszym wpisie chciałbym wskazać jak, będąc usługodawcą hostingu lub właścicielem forum, ustrzec się przed odpowiedzialnością za naruszanie dóbr osobistych osób trzecich przez usługobiorców lub użytkowników stron internetowych.
Na początku należy zwrócić uwagę na ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która w artykule 14 wyłącza odpowiedzialność tych podmiotów, które świadczą usługi hostingowe, czyli polegające na udostępnianiu swoich zasobów systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych. Zakres podmiotów objętych powyższą normą wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 23 maja 2014 r. (I ACa 477/14) stwierdził, że przepis ten obejmuje nie tylko podmioty, które prowadzą działalność polegającą na przechowywaniu danych w posiadanych przez siebie zasobach systemu teleinformatycznego, ale również te, które takie dane udostępniają. Przepis powyższy wyłącza odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną czy administracyjną.
Wyłączenie odpowiedzialności nie jest jednak absolutne, gdyż ustawa wprowadza pewne wymogi i obowiązki wobec hostingodawcy. Po jego stronie musi wystąpić brak wiedzy o bezprawnym charakterze publikowanych danych lub związanej z nimi działalności. Jeżeli jednak otrzyma wiarygodną informację lub urzędowe zawiadomienie o wystąpieniu naruszenia, to jest zobligowany niezwłocznie uniemożliwić dostęp do tych danych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 2015 r. (II CSK 747/13) potwierdził jednoznacznie, że zasady powyższe mają także zastosowanie na bezpłatnych forach i portalach. W orzeczeniu tym wskazano, że „usługodawca świadczący usługi polegające na umożliwieniu bezpłatnego dostępu do utworzonego przez siebie portalu dyskusyjnego nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osoby trzeciej, chyba że wiedział, że wpis na portalu narusza te dobra i nie usunął go niezwłocznie”.
Artykuł 15 ustawy wskazuje, że hostingodawca nie ma obowiązku sprawdzania czy monitorowania danych jakie zostały zamieszczone przez użytkowników. Na taki stan rzeczy wielokrotnie wskazywały także orzeczenia sądów. Dla przykładu należy podać wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 18 stycznia 2011 r. (I ACa 544/10), w którym stwierdzono, że „usługodawca nie ma obowiązku monitorowania sieci, co więcej nie ma też obowiązku podejmowania kroków w celu wdrożenia oprogramowania monitorującego. Jedyną sytuacją prowadzącą bez wątpienia do odpowiedzialności usługodawcy jest istnienie po jego stronie stanu wiedzy o fakcie naruszenia, czy też bezprawnym charakterze naruszenia”. W innym orzeczeniu Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 13 lutego 2014 r. (I ACa 1086/13) potwierdził tą tezę i stwierdził, że „usługodawca nie ma wprawdzie obowiązku monitorowania sieci, jednakże sytuacja, w której po stronie usługodawcy istnieje stan wiedzy o fakcie naruszenia czy też bezprawnym charakterze tego naruszenia, prowadzi do wystąpienia odpowiedzialności po stronie usługodawcy”.
Kolejne ustępy artykułu 14 przedmiotowej ustawy wskazują na wyłączenie odpowiedzialności wobec usługobiorcy, czyli osoby która zamieszczała konkretne informacje w sieci i korzysta z usług hostingowych. Jest to wyłom w zakresie prawidłowego wykonania umowy i ma to miejsce w przypadku uniemożliwienia dostępu do tych danych, gdy usługodawca otrzymał urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze danych, które są przechowywane. Podobnie jest w przypadku otrzymania wiarygodnej informacji o bezprawnym charakterze danych, które zostały dostarczone przez usługobiorcę. Jednakże tu zachodzi dodatkowy obowiązek, gdyż odpowiedzialność wobec niego za powstałą szkodę jest wyłączona w przypadku, gdy niezwłocznie zawiadomił hostingobiorcę o zamiarze uniemożliwienia dostępu do tych danych.
Podsumowując należy podkreślić, że odpowiedzialność usługodawcy hostingowego została wyłączona ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Owe wyłączenie nie jest jednak absolutne, gdyż jest on zobowiązany do usuwania naruszeń dóbr osobistych osób trzecich w każdym przypadku, gdy posiądzie wiedzę na temat ich powstania. Takie zachowanie nie jest obarczone ryzykiem powstania odpowiedzialności wobec usługobiorcy z tytułu niewykonania umowy.

Tagi: , , , , , ,