Więcej o autorze

Korzystanie ze służbowego komputera i Internetu w celach prywatnych

Osoby, które pracują przy pomocy komputera i Internetu, bardzo często w trakcie „dnia” muszą zrobić chwilę przerwy na zebranie myśli, by powrócić do zadania. Wtedy pracownicy zachowują się różnie. Istnieją firmy, które pozwalają na przykład na granie w gry w trakcie pracy, ale w większości zakładów pracy takie zachowanie nie cieszy się uznaniem.
Część firm blokuje pracownikom dostęp do Internetu lub części stron internetowych, by nie mieli oni możliwości korzystania z niego w pracy i skupili się na swoich zadaniach, za które otrzymują wynagrodzenie.
Zacznijmy od tego jakie najczęściej można spotkać przewinienia pracowników wykonywanych w trakcie pracy za pomocą komputera. Tu znajdziemy wchodzenie na portale społecznościowe, sprawdzanie wiadomości e-mail, robienie zakupów, ściąganie plików np. filmy, muzyka, gry, a także granie w nie. Bardziej „przedsiębiorczy” prowadzą dodatkową działalność lub wykonują prywatne zlecenia czy projekty.
Tego typu sprawy trafiły nawet do Sądu Najwyższego, który pochylił się nad korzystaniem ze sprzętu komputerowego, zainstalowanego na nim oprogramowania czy Internetu przez pracownika do celów niezwiązanych z pracą zawodową.
Sąd ten stwierdził, że znaczenie ma tu przede wszystkim częstotliwość takiego zachowania pracownika. Jeżeli jest to działanie incydentalne, to nawet najbardziej rygorystyczny pracodawca nie powinien karać za tego typu zachowanie. Jednak bardzo częste używanie komputera do zadań niezwiązanych z zakresem obowiązków może spowodować nawet zwolnienie dyscyplinarne.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 listopada 2010 r. (II PK 110/10) uznał, że uzasadnioną przyczyną dyscyplinarnego rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę (art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy) nie musi być uchybienie powodujące szkodę w majątku pracodawcy, a wystarczy zagrożenie interesów pracodawcy. Sąd ten podkreślił, iż „w sposób oczywisty waga naruszeń polegających na wykorzystaniu komputera służbowego dla celów niezwiązanych z pracą uzależniona jest od tego, czy rozmiar tych czynności prowadzi do wniosku, że za pomocą sprzętu pracodawcy (w tym opłacanego przez niego łącza sieciowego) pracownik wykonywał swoją własną działalność gospodarczą, czy jakąś jej część. Podobnie rzecz się ma z wykorzystywaniem czasu pracy na czynności z nią niezwiązane. Inaczej powinny być oceniane takie zachowania, jeśli mają one charakter incydentalny, a inaczej jeśli stanowią swoistego rodzaju praktykę, która uniemożliwia (ogranicza) wykonywanie obowiązków pracowniczych”.
W innym orzeczeniu (wyrok SN z dnia 6 lipca 2011 r., II PK 13/11) Sąd Najwyższy uznał, że sporadyczne wysyłanie wiadomości e-mail nie wpływa w sposób istotny na jakość i wydajność pracy. Wobec czego nie można upatrywać w zachowaniu takiej osoby znacznego stopnia winy. Sąd ten uznał ponadto, że używanie służbowego laptopa oraz oprogramowania do celów prowadzenia własnej działalności gospodarczej bez zgody pracodawcy narusza nie tylko obowiązek ochrony jego mienia, ale także wypełnia przesłanki niestosowania się do jego poleceń. Stanowi to naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.
Podsumowując należy podkreślić, że trzeba uważać z korzystaniem ze służbowego sprzętu komputerowego czy z Internetu w czasie pracy. Może okazać się, że zbyt dużo czasu spędzamy na czynnościach niezwiązanych z wykonywaniem obowiązków, a zgodnie z prawem pracy mamy w czasie ośmiu godzin pracy tylko piętnaście minut przerwy i w tym czasie robiąc zakupy nikt raczej nie będzie miał do nas pretensji. Jeżeli jednak wykorzystujemy czas pracy na zupełnie inne obowiązki, to może się to skończyć dla nas nawet zwolnieniem dyscyplinarnym.

Tagi: , , , ,